belfersowaCytuję  wierszyk, który pamiętam do dzisiaj jeszcze z czasów swojego wieku przedszkolnego:

 Gę, gę, gę  chodźcie gąski,
jakie tu są smaczne kąski,
świeża trawa, czysta woda
i swoboda i swoboda...
[podkreślenie moje]

Zaniedbałem w minionych tygodniach niniejszego bloga. Bezpośredni powód obrazuje krążący w internecie zabawny rysunek belfra-sowy. 

W dniu dziejszym udało mi się oddać wychowawcom końcowe oceny klas, które uczę. Kilka wcześniejszych tygodni upłynęło pod znakiem nieustannej walki o to, aby części uczniom chciało się cokolwiek zrobić, aby uzyskać pozytywną ocenę. Oczywiście, żyjemy w wolnym kraju i uczeń jeśli nie chce, nie musi się uczyć - jego wybór. 

Pozwolę sobie na szerszą refleksję na temat naszej wolności.

Dlaczego przypomniał mi się ten wierszyk?